0101

Krótka historia z morałem…   Następnego dnia rano …   Udało się bez gipsu, ale lansirasko wyglądam z kulą.  

0091

Dziś o tym, że przeszkadzać każdy może. Mało tego, kto może, ten robi to dość chętnie;) Aha! Jak zeskanuję kliszę z tego dnia, to szykuje się partia nowinek w galerii.

0089

I stało się. Janek w środę wyruszył, a z tego co wiem, buja się już po Kaliningradzie. Zdjęć z Jankiem nie będzie do Jego powrotu;) Poniżej zamieszczam zdjęcia z początku jego wyprawy.

0081

Marcin i jego wysokiej klasy kiełbasy które same spadają na ziemię kiedy są gotowe.

0080

Dziś… a może w sumie wczoraj? Bo za pisanie tego posta wziąłem się na przełomie dni. W każdym razie ostatnia wyprawa z Maćkiem utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że jak coś ma się zepsuć, zepsuje się w najmniej korzystnym momencie.  

0065

Tak jest szanowni Państwo! Oto i jest moja Hiszpania. W końcu udało mi się zebrać i wyczyścić te zdjęcia. W pierwszej części jest trochę moich zdjęć z cyklu “moje” i druga nieco dłuższa część to zdjęcia stricte turystyczne, bo udzielił mi się klimat tego słonecznego kraju i zapragnąłem być turystą:) Co jeszcze do pierwszej części, pewnie znajdą się osoby które powiedz, że takie zdjęcia równie dobrze mogłem zrobić na swoim

Top