0118

Wydać 900złotych na plugin do Photoshopa który waży 32megabajty to naprawdę dziwne uczucie. Mówię Wam. Jeszcze ktoś gotów pomyśleć, że mam zegarek od Armaniego i skórzane majtki od Gino Rossi. Nic Bardziej mylnego. Naprawdę.

0097

Przez ostatnie dwa miesiące myślałem, że ten dzień nigdy nie nastąpi, ale ostatecznie, finalnie i nieodwołalnie udało mi się sczyścić kolejkę zdjęć do obrobienia doszczętnie do najdenniejsiejszego dna. Bardziej się nie da. Co ja teraz będę robił? Niektóre zdjęcia przedstawione poniżej, mają już parę ładnych dni, tak jak pierwsze z kolei. Okolica zmieniła się już znacząco. Ale kończąc to żałosne preludium, zdjęcia nie mają większego sensu, są raczej uratowane z

0090

Onegdaj, byłem na plenerze w Licheniu. Tak tam jechałem i tak tam byłem!

0086

Na zdjęciu Ewa- Gra, a nie śpiewa. Korzystając z okazji, że już coś piszę chciałem podzielić się z Wami kolejną podejrzaną na ulicy sytuacją. Wczoraj po mojej ulicy krążyły grupki cyganów oferujące na sprzedaż kołdry i piły spalinowe. Jakby komuś w trakcie snu zachciało się rżnąć, czy, że jak?;) Zapraszam do odsłuchania poniższego wariata!

0082

Czas zrobić sobie format i defragmentację… mózgu…

0076

Ok, olewam! Swoją drogą, czemu dostaję te smsy?

0075

Dziś gdy jechałem tramwajem, siedziały przede mną siedziały trzy dziewczyny opalone na styl Lepperowski, rozmawiały jak to “wczoraj Magda wzięła i się lizała z Kamilem zaraz po tym jak on się wziął i obrzygał” (przepraszam za dosadność, ale cytat dosłowny). Tą arcyciekawą rozmowę przerwał telefon jednej z dam: -Cicho, cicho! To Rafał! Tak Skarbie?… W domu… A Ty gdzie?… W Sopocie!? Co Ty tam robisz, miałeś być w domu!… Z

0066

Stała się rzecz niesłychana. W Gdańsku mamy nowe tramwaje. Pierwszy raz mówiąc nowe nie mam na myśli takich którymi już przez 5 lat jeździli Niemcy. Z kolei ja nabyłem laptopa przez co mój dzień roboczy z 18 godzin wydłużył się do 26godzin na dobę. ps. Na początku Listopada planuję mega uaktualnienia w galerii.

0056

Za moich czasów, miało się trochę inne zabawki kiedy szło się do piaskownicy. Ale obyczaje się zmieniają, kiedyś niegrzecznym było pokazanie przez kobietę kolana, a teraz noszą one jeansy do ziemi. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=VlMBs_HUcxQ&feature=related] [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=vwu-RaCjRvg] [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=JCfAGSkhggQ&feature=related]

0055

Głównie ten wpis miał być na temat mojego chorego snu, ale stwierdziłem, e jeśli bym go uzewnętrznił to zapewne na środku osiedla usypano by olbrzymi stos drewna na którym zostałbym spalony lub po prostu skończony w Sopocie, Oliwie, na własnym osiedlu i we wszystkich sąsiednich wioskach w obrębie 100km od epicentrum wydarzenia. Nie wiem skąd takie rzeczy biorą się w mojej głowie, przecież ostatnio nie siedzę na internecie ani nie

0028

Dziecko w tramwaju: -Babciu, nie mam siły już siedzieć, chcę postać. Patrząc na powyższy obrazek i cytat jestem w stanie wysunąć tezę, że Salvador Dali, czerpał inspirację z polskich ulic.

0023

Początkowo miał to być ordynarny wpis o tym, że banda ludzi jak co roku wyszła na dwór puścić z dymem górę szmalu, żeby narobić hałasu, zamiast oddać te pieniądze komuś kto ich zwyczajnie potrzebuje, ale nie bo po co. Miały być same zdjęcia bez słów, ale za sprawą filmu “Lesbian Vampire killers” wypadałoby, żeby znalazł się tu przynajmniej jakiś cytat, ale jak to zwykło się robić, gwóźdź programu na koniec;)

Another one bites the dust

Jak wiadomo, każdy szanujący się gość udający się robić zdjęcia w filharmoniiw swojej torbie na aparat Canona noszę Nikona i… bułki. A to taki tam backstage A to taki tam teledysk [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=rY0WxgSXdEE]

Top