Stała się rzecz niesłychana. W Gdańsku mamy nowe tramwaje. Pierwszy raz mówiąc nowe nie mam na myśli takich którymi już przez 5 lat jeździli Niemcy. Z kolei ja nabyłem laptopa przez co mój dzień roboczy z 18 godzin wydłużył się do 26godzin na dobę.
ps. Na początku Listopada planuję mega uaktualnienia w galerii.
Tak jest szanowni Państwo! Oto i jest moja Hiszpania. W końcu udało mi się zebrać i wyczyścić te zdjęcia. W pierwszej części jest trochę moich zdjęć z cyklu „moje” i druga nieco dłuższa część to zdjęcia stricte turystyczne, bo udzielił mi się klimat tego słonecznego kraju i zapragnąłem być turystą:) Co jeszcze do pierwszej części, pewnie znajdą się osoby które powiedz, że takie zdjęcia równie dobrze mogłem zrobić na swoim podwórku. Tak wyszło, że uważam się za fotografa ulicznego/podwórkowego i jedyne co w tej kwestii mogę powiedzieć, to zapraszam do fotografowania swoich ulic;) Co więcej mogę dodać, to to, że całość została wykonana na kliszach, stąd takie opóźnienie z wstawieniem. Enjoy.
A teraz wcześniej wspominana część turystyczna składająca się z 43 zdjęć.
Ok, zdążyłem już z siebie strzepnąć post-urodzinowe konfetti, obejrzeć „Exit through the gift shop” i przyszła w końcu moja upragniona jesień. Myślałem, żeby zamieścić tu jakąś z fot które planuję za jakiś czas wrzucić do galerii, ale stwierdziłem, że lepiej potrzymać Was jeszcze trochę w niepewności, a uwierzcie, że materiału trochę jest. ps. dla spragnionych Hiszpanii, drobna obsuwa, ale materiał już na wykończeniu.
Jeszcze parę lat, góra dwa i będę mógł opublikować wystawę zdjęć które niechcący zrobiły mi się podczas zdejmowania aparatu z statywu. Powyżej, proszę drogiej publiki zdjęcie stadionu PGE Arena na Gdańskiej Letnicy.
Wziąłem się za skanowanie i obrabianie materiału z Hiszpanii. Mam zeskanowane jakieś 3/4 filmów, jestem mniej więcej w ćwierci drogi do podzielenia się zdjęciami mnie jako turysty. Na zdjęciu powyżej mój autoportret w odbiciu.
Dawno nie miałem czasu przysiąść nad swoimi zdjęciami. Dziś dorwałem się do czerwcowych skanów z Smeny i nawet coś tam wybrałem. Zatęskniłem za wstawianiem takich długich snapowych stripów. Teraz muszę się zebrać, żeby zeskanować klisze z Hiszpanii.
Już wróciłem, chyba nawet i w jednym kawałku. Najadłem się hiszpańskich much, najeździłem ruchomymi schodami i opaliłem sobie sandały. Ponadto zobaczyłemna żywo kilka lokacji z Tonego Hawka i widziałem czarnoskórego świadka Jehowy. Teraz trzeba to wszystko wywołać i poskanować.