Zabrałem się za zaległe skany. Perełki z serii tych które nigdy do niczego się nie przydadzą:







Zabrałem się za zaległe skany. Perełki z serii tych które nigdy do niczego się nie przydadzą:







Kolejne zdjęcie z serii, od czasu do czasu broń strzela sama.

Dokładnie tak się czuję.

Świetlne smarki- do zdjęcia przymiarki.


Pora zrobić porządek
O tym, że podróże PKP nie należą do najmilszych rzeczy w życiu, jednak jedną z ich nielicznych zalet jest to, że w ich trakcie można poznać bardzo ciekawych ludzi. Ja w trakcie mojej ostatniej podróży poznałem Pana Czesława, który interesuje się technologią. W wieku 86lat korzysta z laptopa a także internetu w telefonie z dotykowym wyświetlaczem. Gorące pozdrowienia dla Pana Czesława!
Poniżej portrety które wykonałem mojemu towarzyszowi podróży, jak i zdjęcie które Pan Czesław wykonał mi!:)




Ruszam pokazać swoje fotografie podobno najkrytyczniejszym z krytycznych. Zobaczymy!


Ostanie dwa miesiące to dla mnie wielki wir pracy przez co zawsze sprawia, że pisanie czegokolwiek na blogu odkładałem na chwilę wolniejszą lub na taką kiedy bardziej będzie mi się chciało. W efekcie mijały dni, tygodnie miesiące, a ja zapominałem. Jednak dziś muszę podzielić się z Wami historią z mojego wariackiego życia (nieco skrócona, lecz sens zachowany).
Zachodzę do nowo otwartego sklepu mięsnego pod mym domem chcąc zakupić parówki, a że grało radio i leciał Grechuta postanowiłem w wspomnieniach pani z za lady pozostawić więcej niż jedynie fakt, że kupiłem 6 parówek z indyka, więc zagaduję, że wielkim wieszczem był i wspaniałe utwory tworzył, na co Pani mi ripostuje: Panie, daj Pan spokój, muzyka nudziarzy.
Jako nowo namaszczony przedstawiciel nudziarzy, postanowiłem zapytać, przy jakiej muzyce Pani się bawi, na co usłyszałem w odpowiedzi: „Ja tam lubię mydełko FA i ogólnie biesiady”.
Zabrałem parówki, wyszedłem.
Dawno temu zrobiłem fajne zdjęcia. Jest też kilka nowych psów. Wszystko Wstawię jakoś na początku lipca, bo cierpię na deficyt czasu.



Wydać 900złotych na plugin do Photoshopa który waży 32megabajty to naprawdę dziwne uczucie. Mówię Wam. Jeszcze ktoś gotów pomyśleć, że mam zegarek od Armaniego i skórzane majtki od Gino Rossi.
Nic Bardziej mylnego.
Naprawdę.